Konflikty po prostu się zdarzają. Czasami powodujemy je sami, czasami jesteśmy niezawonionymi uczestnikami czyichś prywatnych rozgrywek. Zanim dojdzie do ostatecznych i nieodwracalnych decyzji, warto przemyśleć sytuację i podjąć próby pokojowego rozwiązania konfliktu. Jednym ze sposobów pozasądowego rozstrzygania sporu są mediacje.

komu służą mediacje

Proces mediacyjny stanowi alternatywną formę rozwiązywania konfliktu. Oznacza to, że jest on próbą porozumienia się stron sporu co do sprzecznych kwestii poza salą sądową. Aby mediacje zostały uznane za ważne, konieczne jest, by spełnionych zostało kilka warunków, które każdej ze stron zagwarantują równorzędne traktowanie oraz dadzą prawo do wypowiedzenia swoich oczekiwań.

Jednym z najważniejszych elementów jest dobrowolność mediacji. Każda ze stron samodzielnie podejmuje decyzję, czy chce brać udział w procesie ugodowym czy nie. Jest to o tyle istotne, że w ich trakcie wypracowywane będą ustalenia, które dla każdej ze stron będą w jakimś stopniu ograniczające. Przymus do uczestniczenia w mediacjach oznaczałby naruszenie zasady wolności decydowania o sobie samym, a podjęte w ramach sesji decyzje byłyby narzuconą koniecznością, a nie chęcią rozwiązania konfliktu. Warto pamiętać także o tym, że mediacje mogą zostać zaproponowane również we wstępnej fazie sądowego postępowania cywilnego, rodzinnego lub gospodarczego. Ich przebieg nie różni się od mediacji podjętych w trybie pozasądowym.

Kolejną zasadą lub raczej prawem mediacji jest wybór mediatora. Nikt nikomu nie może narzucić danej osoby jako tego, który będzie prowadzić sesje mediacyjne. Mediatorem może być każdy, kto w sposób bezstronny, obiektywny i z poszanowaniem każdej ze stron pomoże w osiągnięciu zamierzonego celu, czyli ugody. Mediator nie musi być psychologiem ani prawnikiem, lecz w prowadzeniu mediacji musi odznaczać się znajomością prawa (zwłaszcza w zakresie, którego udziela swej pomocy), a także czynników psychologicznych, które ujawniają się w trakcie sporu i wypracowywania porozumienia. Prócz firm specjalizujących się w prowadzeniu mediacji, można wybrać również opcję wyznaczenia konkretnej osoby z listy mediatorów dostępnych w Sądach Okręgowych każdego miasta (także na stronach www poszczególnych sądów).

Spory poddawane mediacjom dotyczą wszelkich spraw cywilnych, rodzinnych, w niektórych przypadkach również karnych. Poza procesami karnymi, w trakcie których mediacja może być tylko formą, za pomocą której ustali się kształt zadośćuczynienia oskarżonego względem poszkodowanego, nie będzie zaś karą samą w sobie, w sprawach cywilnych i rodzinnych ugoda mediacyjna może kończyć postępowanie sądowe. Warunkiem takiego rozwiązania jest „niska szkodliwość społeczna” czynu, jak również okazanie dobrej woli naprawienia szkody lub relacji panujących między stronami. Najpopularniejsze sprawy poddawane mediacjom dotyczą drobnych kradzieży lub spraw rodzinnych, jak np. warunków rozwodu lub normujących czas opieki nad dziećmi, konieczności spłaty zaległości finansowych, alimentów lub edukacji dziecka.

Często poddawanym argumentem na korzyść mediacji jest szacowanie, że ich wynikiem jest remis, tj. że każda ze stron może uważać siebie za wygraną. Chociaż w uzgadnianiu warunków ugody strony powinny pójść na ustępstwa, to jednak nie mogą one być dla żadnej z osób zbyt trudne do udźwignięcia. Mediacja jest procesem dążenia do ugody, dlatego niedopuszczalne są podejmowane w jej trakcie formy szantażu, wymuszeń lub innych nacisków. Kończąc sesje, wszyscy powinni wyjść z nich z przekonaniem, że prócz konkretnych uzgodnień, dostali także sporą dawkę wiedzy na temat zakończonego konfliktu.

W zależności od złożoności konfliktu i gotowości stron do rozwiązania sporu, mediacje mogą zakończyć się już po jednym spotkaniu lub też trwać kilka tygodni.

Więcej o procesie mediacyjnym, kosztach, ugodzie i jej uprawomocnieniu znajdziesz na każdej stronie Sądów Okręgowych w zakładce: mediacje.

mediacja – case study 

Problem: Ona i on od dłuższego czasu trwają w sporze, co do opieki nad dziećmi. On mieszka sam w ich mieszkaniu, chce częstszych spotkań z dziećmi. Ona wyprowadziła się do rodziców, separuje od niego dzieci, brak możliwości spotkań z nimi tłumaczy ich napiętym grafikiem, koniecznością nauki. Rozmawiając o tej sytuacji, kłócą się i wzajemnie oskarżają o spowodowanie wrogiej między nimi sytuacji. On wykonuje niebezpieczny zawód, często wyjeżdża i nie ma go w domu, ona czuje się przeciążona codziennością, niepokojem o niego i obowiązkami wychowawczymi względem dzieci. Na razie nie myślą o rozwodzie.

Rozwiązanie: mediacja. Widząc, że spór między nią a nim narasta, podczas wizyty zięcia w domu, teściowa informuje obojga o mediacjach jako formie rozwiązywania konfliktów. Małżonkowie dochodzą do wniosku, że w ich relacji jest tyle nieporozumień, że sami nie zdołają sobie z nimi poradzić, zależy im jednak na utrzymaniu więzi rodzinnych. Decydują się na mediację. Wspólnie wybierają z listy sądu okręgowego mediatora, telefonują do niego i umawiają się na spotkanie.

Podczas spotkania ustalonego w kancelarii mediatora (może to być dowolne miejsce gwarantujące tajność ustaleń oraz spokojną, niezakłóconą atmosferę), małżonkowie słuchają wprowadzenia mediatora, tj. informacji o aktach normatywnych regulujących postępowanie mediacyjne, jego kosztach i konsekwencjach. Mediator prosi strony o opisanie sprawy z jaką zgłosili się do niego. Każde z nich ma możliwość samodzielnie określić co uważa za najtrudniejsze w danej sytuacji. Mediator podsumowuje zebrane informacje, proponuje kolejną sesję w celu omówienia konfliktu raz jeszcze z perspektywy usłyszanych dziś informacji przez każdą ze stron.
On nie może uczestniczyć w drugiej sesji mediacyjnej, dlatego powiadamia mediatora, że w formie maila wyśle mu swoje pomysły co do rozwiązania sporu z żoną. Podczas nieobecności męża, kobieta mówi mediatorowi że utrudnianie mężowi kontaktów z dziećmi wynika nie tyle z powodu jego niezaangażowania w sprawy rodzinne, lecz z utraty przekonania, że ją kocha. Mediator parafrazując jej słowa pomaga zrozumieć kobiecie, że nie informując męża o swoich obawach i wyprowadzając się z ich mieszkania, niszczy jego relację z dziećmi, powodując cierpienie całej rodziny. Kończąc sesję, kobieta podejmuje decyzję, że porozmawia z mężem, wyjaśni mu powody dla których izoluje od niego dzieci i zaproponuje wspólne rozwiązanie trudnej dla nich sytuacji.

Przed trzecią mediacją, małżonkowie rozmawiają o swoim problemie. Zauważają, że w ich przypadku, dzieci stały się mimowolnymi uczestnikami niezawinionego sporu. Na sesji mediacyjnej informują mediatora o wspólnie ustalonych warunkach ugody, tj. próbie odnowienia relacji między nimi i powtórnym wprowadzeniu się do mieszkania jej i dzieci. Mediator pomaga małżonkom przygotować pisemną ugodę, gwarantuje zniszczenie spisanych podczas sesji notatek. Sesja trzecia okazuje się być ostatnią. Małżonkowie chcąc utrzymać swoją relację na zasadach wzajemnego zaufania, niszczą dokument ugody, wyrażając przekonanie, że uda im się pokonać trudny okres w ich życiu.

 

fot. Unsplash