Zanim zostałaś mamą, udało Ci się przewidzieć, z jakimi rzeczami będziesz mierzyć się w swoim macierzyństwie? A teraz, kiedy już przytulasz swoje dziecko, pamiętasz, co w czasie oczekiwania na niego było najtrudniejsze? Co dało Ci siłę do pokonania podszeptów zniechęcenia lub zastraszenia przez niewłaściwą diagnozę lekarza?

Wiesz, że jako mama, masz moc?

Sprawdź poniżej, jaką moc mają inne mamy. Na przykład autorka książki „Mam tę moc”, Magdalena Rorbach, o której będzie ten tekst.

„Mam tę moc” to książka – przewodnik, w której autorka, Magdalena Rorbach dzieli się swoim doświadczeniem macierzyństwa, nieprecyzyjną diagnozą lekarską wobec jej córki, a nade wszystko, przykładami z jej życia, które pomogły przetrwać wymagający czas niepewności w oczekiwaniu na wyzdrowienie dziecka. Z książki dowiesz się też o sposobach „rozkładania dnia” na zadania, dzielenia obowiązków między domowników, planowania swoich marzeń i ich realizacji.

Ale zanim przeczytasz o tym w książce, do której zakupu Cię zachęcam, sprawdź kim jest Magda i jak ciekawie pisze o swoim życiu.

Niemożliwe? Nie istnieje!

„Rozwój to nieodzowny element mojego życia. Dzięki pracowitości i nieustannej edukacji jestem w miejscu, w którym chcę być i tworzyć moją piękną i wyjątkową przestrzeń życiową. Od wielu lat pasjonuje mnie siła i plastyczność naszego mózgu, to dzięki tej sile pokonałam ciężką chorobę mojej córki. Uwierz mi, niemożliwe nie istnieje”.

Kiedy w Twoim życiu dzieje się coś nieoczekiwanego, czego nie chciałaś, bałaś się i nie wiesz, jak zmierzyć się z tym wyzwaniem, zapamiętaj zasadę – nie uciekaj przed problemem. Podczas gdy masz zamknięte oczy, jesteś odwrócona do niego plecami, nie widzisz go i nie wiesz, jak naprawdę wygląda ta kryzysowa sytuacja.

Zanim Magda odzyskała zdrowie swojej córki, również mierzyła się z niepokojem, czy jej dziecko jednak wyzdrowieje, czy będzie realizować swoje marzenia i cieszyć się tym, co bawi jej rówieśników. To naturalne pragnienia każdego kochającego swoje dziecko rodzica. Po fazie zderzenia się z diagnozą i uświadomienia sobie wszelkich konsekwencji z nią związanych, nastąpił etap walki o zdrowie córki.

Kiedy rodzic chce pomóc swojemu dziecku, nie liczą się koszty finansowe, nieustanne wychodzenie poza swoją sferę komfortu, zapominanie o swoich potrzebach – wtedy na horyzoncie, gdziekolwiek byś nie patrzyła, zawsze będziesz widzieć twarz swojego dziecka. W takich chwilach, nawet kiedy wydaje Ci się, że jesteś bez sił, walczysz i idziesz przed siebie, otwierasz kolejne drzwi. Wydobywasz z siebie nieznane dotąd pokłady siły, kreatywności, znajomości. Po pewnym czasie dostrzegasz, że dla Ciebie, niemożliwe nie istnieje, idziesz tam, dokąd nie chciałaś, prosisz o rzeczy które wcześniej wydawały Ci się hańbiące, dyskutujesz z tymi, którzy wydawało się, są poza zasięgiem Twojego kontaktu.

Gdzie w tym wszystkim jestem ja?

Życiowe wyzwania wymagające reagowania tu i teraz, sprawiają że musisz zapomnieć o sobie i realizować najważniejsze sprawy. Priorytety, np. podczas choroby dziecka czy innej bliskiej osoby, zmieniają perspektywę z jakiej dotychczas patrzyłaś na swoje życie. W jednej chwili jesteś zobowiązana do podejmowania decyzji od których zależeć będzie przyszłość lub życie osób, które kochasz.

Bardzo intensywny czas wykonywania pilnych zadań, przedkładanie ich nad dotychczasowy plan dnia obciąża sferę psychiczną. Nawet nie wiesz, kiedy zapominasz o swoich potrzebach i koncentrujesz się na dobrostanie innych. Jest to normalne i niemalże oczywiste, że w tak wyjątkowym czasie, chcesz dobrze spełnić pokładane w Tobie nadzieje i swoje zobowiązania.

Nie ma w tym zapominaniu o sobie nic złego, o ile nie trwa ono za długo. Ile dokładnie powinno trwać? Nikt nie da Ci na to odpowiedzi, bo nie ma dwóch jednakowych sytuacji, osobowości czy mechanizmów jakimi posługują się ludzie podczas radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Jednak zapominanie o sobie powinno skończyć się wraz z chwilą, kiedy uświadomisz sobie na przykład, że choroba Twojego dziecka jest stanem, nad którym pomimo emocji i oczekiwań, należy przejść do porządku dziennego. Ta brutalna prawda, że pewne nieodwołalne sytuacje są faktem, pomaga na nowo zbudować lub odbudować codzienne funkcjonowanie.

Magdalena Rorbach, w swojej książce napisanej na podstawie własnych przeżyć i obserwacji, podaje przykłady i ćwiczenia, dzięki którym poznasz siebie i będziesz umiała odnaleźć swoje potrzeby wewnątrz kryzysowej sytuacji. Są to kroki, które każda z nas jest w stanie zrealizować, jak również są to zadania, z jakimi prawdopodobnie radziłaś już sobie w ciągu swojego dotychczasowego życia.

„Poprzez kolejne strony książki poprowadzę Cię przez 21 kroków, które są dla mnie podstawą do szczęśliwego i niezależnego życia. Są to moje kolejne doświadczenia, przeżycia, kroki, które sama musiałam zrobić by móc powiedzieć, że mam tę MOC!”.

mamy moc!

Mamy mają niebywałą moc. Kiedy w końcu zostajesz matką, odkrywasz, że jesteś inną kobietą niż dotychczas. Widać to zwłaszcza przy pierwszym dziecku, bowiem wkraczasz wtedy w ewidentnie nową rolę.

Niektóre kobiety mówią, że podczas ciąży nie czują żadnych nadzwyczajnych uczuć względem dziecka, ot, ciąża. Ale kiedy po porodzie widzą swoje dziecko, mogą je dotknąć, wiele z nich odkrywa, że dawne życie już przeminęło. Odtąd są superkobietami, które dla swojego ukochanego bobasa są w stanie zrobić wszystko.

Czy to „wszystko” nie jest przypadkiem na wyrost? Wierzę, że nie. Spotkałam wiele kobiet i ich historie, kiedy dla dobra swojego dziecka, czy to malucha czy już nastolatka, były w stanie walczyć o ich bezpieczeństwo, zdrowie bez koniunkturalizmu, czy i kiedy to mi się opłaci. Nie, optyka matki jest inna. O swoje dziecko walczy się pomimo wszystko, a nie dla czegoś.

Mamy moc, czy też moc matki to siła, której nie jest w stanie zatrzymać żaden układ, zmowa czy nieprzychylne okoliczności. Dojrzała kobieta, znająca cenę jaką okupiła narodziny swojego dziecka wie, że nikt nie jest w stanie jej go odebrać, kocha je ponad jego oczekiwania, umie ukryć się, kiedy dziecko samodzielnie chce podejmować za siebie odpowiedzialne decyzje.

Matka ma moc, która uaktywnia się tym więcej, im bardziej zagrożone jest jej dziecko.

Zapraszam Cię do poznania mocy jakie drzemią w innych matkach, do wzmocnienia się, jeśli jesteś w obecnej chwili w kryzysie. Masz tę moc! Naprawdę.

Obecnie trwa przedsprzedaż książki. Zaczytaj się!

 

fot. by Magdalena Rorbach