strategia

Jak zmusić kogoś do terapii?

Kluczowe zagadnienie.

To najczęstsze pytanie, jakie słyszę podczas treningów. Czytam też o tym w komentarzach – jak zmusić kogoś, żeby się leczył?

Odpowiedź jest prosta i brutalna zarazem – nie masz takiej mocy, aby kogoś zmusić do terapii. Lepiej zajmij się tym, na co masz wpływ – pracuj, aby negatywne skutki oddziaływania czyjegoś uzależnienia lub współuzależnienia, nie miały na Ciebie destrukcyjnego wpływu.

dlaczego chcemy zmuszać do terapii?

Pytanie o przymus terapii często pada z ust osób, które troszczą się o chorego. Są to najczęściej żony i matki. Zależy im, aby bliska dla nich osoba podjęła leczenie, aby wyzwoliła się z uwikłania w alkoholizm lub też – w przypadku DDA – z pamięci o przeszłości.

Zwykle są to pytania bez intencji manipulacji. Po prostu – ktoś jest uzależniony i trzeba mu pomóc. Jeśli sam nie może sobie poradzić z chorobą lub negatywnymi objawami syndromu, to trzeba go zmusić do leczenia.

Nie mniej, często ów “przymus” wynika także z chęci wywarcia presji na osobie, aby “ogarnęła się”, zmieniła coś w życiu. Nie ma tu pytania o przyczynę, a jedynie próba napiętnowania objawów pewnego wewnętrznego kryzysu. Ktoś sprawia wrażenie nieobecnego, wycofanego, agresywnego, kontrolującego – należy wysłać go “na leczenie”, bo “nie ogarnia”. Nie ma ta narracja wiele wspólnego ze wspierającym środowiskiem pomocnym w odbudowywaniu siebie i akceptacją osoby chorej / doświadczonej syndromem.

 

terapia czy wyzdrowienie?

U podstawy zdrowienia leży chęć i gotowość osoby chorej do zawalczenia o siebie. Bez tych komponentów podjęte leczenie nie będzie skuteczne. Uzyskane efekty najczęściej w takich przypadkach są krótkotrwałe i przy pierwszej okazji do napicia się alkoholu, nałóg wraca ze zdwojoną siłą. W przypadku osób z syndromem – problem nie zostanie przepracowany dość skutecznie i zagmatwa i tak dość skomplikowany obraz wspomnień.

Nie można nikogo zmusić do terapii. Celem tego procesu jest wyzdrowienie, a nie sam fakt odbycia min. dwuletniego cyklu leczenia. Dlatego też, jeśli jesteś osobą bliską względem uzależnionego lub osoby u której może występować syndrom DDA, to zapomnij już dziś – najlepiej w tej chwili – o tym, że możesz go / ją zmusić do terapii. Nie ma takiej opcji.

Możesz zachęcać do podjęcia kroków ku wyzdrowieniu, poszukaniu motywacji do walki o siebie. Możesz wspierać, informować, egzekwować umówione obietnice, dbać o swój dobrostan, ale zmuszać nie możesz. Bo to po prostu nie zadziała.

Ważne w tym etapie jest samo pytanie o to, dlaczego ktoś tkwi w syndromie lub uzależnieniu. Jeśli są to dla Ciebie ważne osoby, idź do psychologa na konsultację – ale z  sobą. Jeśli chcesz wspierać, musisz mieć do tego przygotowanie. Terapię innych zacznij od siebie.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments