Jesteś pedagogiem i coachem. Jaki związek ma Twoje wykształcenie z modą?

Na codzień pracuję z dziećmi, w szkole. Od lat moją pasją jest zajmowanie się rozwojem, tym co sprzyja dobrostanowi, poszukiwanie rzeczy, które nas wspierają. Po swoich studiach coachingowych stwierdziłam, że można połączyć wiele lat mojej edukacji z modą, która jest obszarem służącym rozwojowi, zabawie, rozbudowywaniu fantazji, kreatywności.

Stworzyłam warsztaty umownie określane jako modowo-rozwojowe. Nazwałam je „Ubieram Duszę i Ciało”, bo uważam, że te dwa obszary są ze sobą nierozdzielne. Jeśli zmierzamy w kierunek rozwojowy, to nie można uciekać od rzeczy, które mamy na codzień, od tego jak żyjemy, w co się ubieramy, co nas denerwuje, bawi, cieszy. To jest wszystko, co nas dotyczy. W pogoni za realizowaniem codzienności, czyli obowiązków, zapominamy o tym, co jest w środku nas. Dlatego wymyśliłam, że można te dwa obszary połączyć i w ich zakresie chciałabym właśnie wspierać kobiety.

Warsztaty nazywają się „Ubieram duszę i ciało”. Do jakich kobiet są one skierowane? Czego szukają Twoje kursantki?

Wytypowałam dwie grupy. Pierwsze to kobiety, które chciałyby coś zmienić, ale nie ma takiego imperatywu, który pomógłby im podjąć decyzję „Wchodzę w to!”. Myślę czasem, że to co robię, mogłoby być aperitifem, że pomagam odkryć im co można zmienić, pomagam podjąć decyzję o zmianie, nie będąc przy tym terapeutką. Mogę też pokazać, jak można bawić się modą, a dziewczyna mająca potrzebę zmiany sama podejmie decyzję, jak będzie chciała to wykorzystać.

Do drugiej grupy należą kobiety, które coś kończą, zmienia się jakiś etap w ich życiu – skończył się związek, dzieci budują swój świat. Są to kobiety dla których coś się skończyło i muszą sobie odpowiedzieć na nowe pytania. Być może chcą też podkreślić, zamanifestować coś. Zmieniają pracę, życie, wyjeżdżają, urodziło się dziecko – to wszystko określa grupę kobiet, dla których otwiera się coś nowego, za tymi wydarzeniami idzie jakaś zmiana.

Spotykasz uczestniczki swoich warsztatów na ulicy, masz z nimi kontakt przez profile społecznościowe. Widzisz w nich jakąś zmianę?

Widzę tę zmianę w większej odwadze, chęci przebudowy czegoś. Zauważam, że dziewczyny bardziej świadomie zaczęły ubierać pewne rzeczy. Coś, czego kiedyś by nie ubrały, teraz jest dla nich oczywistym wyborem. Widzę, że zyskały też większą pewność siebie, a strój przecież potrafi jej dodać.

Warsztaty modowe – co jest ich treścią?

Zależy mi, żeby uczestniczki warsztatów odnalazły po ich zakończeniu w sobie „to coś”. Nie chodzi mi o modę, bo jest ona czymś komercyjnym, dobrym na „tu i teraz”. To, co ważne w nas, buduje się latami.

Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że kiedy uporządkowałam sobie różne swoje elementy życia, pomyślałam, że chcę to jakoś wyrazić. Nie robiłam tego świadomie. Chętnie nosiłam wtedy ubrania w kolorze popielatym. Z czasem zaczęły one miewać jakiś krój, kształt, ciekawą formę, charakter. Coraz częściej słyszałam „Fajnie się ubierasz”, „Fajnie wyglądasz” – to dodało mi pewności siebie. Utwierdziło mnie w przekonaniu, że nareszcie jestem coraz bardziej sobą.

Popularne jest teraz słowo „styl”. Myślę właśnie o takim kierunku, aby pomagać kobietom w odkrywaniu go. Spójrz na nas – nawet kiedy będziemy nosić ten sam model dżinsów, przez to, że mamy inne temperamenty, inną figurę, będziemy je nosić z innymi dodatkami, będziemy inaczej wyglądać. I właśnie to chciałabym wydobyć z kobiet – indywidualizm.

Przez to, że od wielu lat pracuję w obszarze edukacji, widzę, jak kreatywność, patrzenie na siebie, chowamy pod gazetę. Kobiety mówią „Nie mam dla siebie czasu”, zapominają o sobie. A moda, to jest właśnie ten aspekt, którym można się bawić, złapać dzięki niej do siebie dystans, być kim się chce. Styl jednak buduje się latami, nie można go skopiować znikąd, bo jak wynika to właśnie z sensu zdania – będzie on zapożyczony od kogoś, nie będzie własny, tożsamy z potrzebami.

Potrzeba to jedna strona medalu, brak odwagi w jej zaspokojeniu – to druga strona. Jak to zmienić?

Według mnie, trzeba dać sobie czas na spokojne dojrzenie do decyzji, że jestem gotowa coś zmienić. Obecność na moich warsztatach to już pierwszy krok do tego, aby się wzmocnić w tym procesie dojrzewania.

Nasze warsztatowe spotkania często mają taki etap, że kobiety puszczają wodze fantazji i z dostępnych narzędzi, takich jak np. magazyny mody, pisaki, kredki kreują swój wymarzony wizerunek. Mówią następnie o tym, co w poszczególnych punktach wykreowanej postaci jest dla nich ważne, jakie niesie ze sobą emocje, konotacje znaczeniowe. Patrzą na swój stworzony obraz i sprawdzają, w bardzo bezpiecznej atmosferze, czy są już na tyle silne, aby następnego dnia do swojego wizerunku włączyć coś nowego, innego niż zwykle, co przybliży je do wymarzonego wyglądu. Taki sposób „sprawdzania” dodaje odwagi.

Jesteś najlepszą reklamą swojej marki. Twój modowy outfit nie pozostawia złudzeń, że jesteś zaprzyjaźniona z modą, a jednocześnie masz do niej zdrowe podejście.

Traktuję modę jako narzędzie do budowania siebie, poprawy nastroju, dodawania sobie odwagi. Często jest ona dla mnie wisienką na torcie, dopełniającą to, co chcę w danym momencie wyrazić.

Uwielbiam kolory, zwłaszcza szafir. Mocne barwy jak czerwień i czerń nie są moimi faworytami, ale ze względu na dress code danej okoliczności, obecność w szafie kreacji w tych kolorach jest uzasadniona.

Każda osoba rozmaicie odbiera kolory. Dla jednych dane barwy są dopuszczalne, dla innych stanowią barierę jakiej nie wyobrażają sobie pokonać. Podczas warsztatów staram się pomagać kobietom odkryć, co dla nich osobiście znaczy dany kolor, jakie w związku z nim mają emocje, co w nich rozbudzają, jakie tęsknoty, wspomnienia, wyobrażenia. I myślenie o tym jest dobre, bo pomaga nam zrozumieć co daje nam odprężenie, spokój, kreatywność, energię. Barwa potrafi pobudzać i uspokajać.

Dzisiejsza data to 8 marca. Nie wszystkie kobiety, będące w związkach lub bez pary, dostaną okazjonalny kwiat. Co w zamian tego możemy im dzisiaj życzyć my, kobiety? Czego im życzysz Ty, Katarzyna Dziedzic?

Rób to, co kochasz, i rób to często!

 

Wywiadu udzieliła:

Katarzyna Dziedzic – pedagog, nauczycielka i coach. Autorka kobiecych warsztatów rozwojowych opartych o analizę „dress code” – „Ubieram duszę i ciało” . Uczestniczka projektu „Zwykłe-Niezwykłe” organizowanego dla klientek krakowskiego sklepu „KOKOworld” .

Dziękuję firmie KOKOworld za udzielenie zgody na wykorzystanie fotografii Katarzyny.

Skomentuj

Joanna Si! © 2019 All rights reserved.  Polityka prywatności

Przewiń do początku